Cios w nielegalny handel: 200 tysięcy kontrabandowych papierosów przejętych w Warszawie
Ponad 200 tysięcy nielegalnych papierosów, przechowywanych i przygotowywanych do dystrybucji na terenie Warszawy, przejęli funkcjonariusze zajmujący się przestępczością gospodarczą. Skala ujawnionego procederu oraz naruszenie przepisów akcyzowych stawiają sprawę w centrum uwagi mieszkańców Pragi-Północ i Mokotowa.
Znaczący cios w nielegalny handel tytoniem
Policjanci skoncentrowali swoje działania na 46-letnim obywatelu Armenii podejrzanym o wprowadzenie na lokalny rynek wyrobów tytoniowych bez polskich znaków akcyzy. Z ustaleń wynika, że nielegalna działalność prowadzona była z mieszkania na Mokotowie, skąd papierosy trafiały przede wszystkim do odbiorców na Pradze-Północ.
Przeprowadzone czynności operacyjne doprowadziły do zatrzymania podejrzanego podczas kontroli jego samochodu marki Citroen. W bagażniku odkryto 35 kartonowych pudełek, z których każde mieściło po 4000 papierosów, oraz prawie 1500 foliowych woreczków z dodatkową zawartością nielegalnych produktów. Dodatkowo zabezpieczono gotówkę w wysokości ponad 2500 złotych oraz dwa telefony, które mogły służyć do prowadzenia procederu.
Przeszukanie lokalu – kolejne znaleziska
Następnie policjanci przeprowadzili przeszukanie mieszkania wynajmowanego przez zatrzymanego. Tam znaleziono jeszcze 5 kartonowych opakowań, zawierających w sumie 20 tysięcy sztuk papierosów bez wymaganych oznaczeń akcyzowych. Po podsumowaniu całej akcji okazało się, że łup zabezpieczony przez służby to niemal 200 tysięcy sztuk papierosów, które potencjalnie mogły trafić do nieświadomych odbiorców.
Wysokie straty dla budżetu państwa
Wstępne kalkulacje wskazują, że działalność ta naraziła Skarb Państwa na straty sięgające 330 tysięcy złotych z tytułu niezapłaconych podatków akcyzowych oraz VAT. Takie przypadki uderzają nie tylko w finanse publiczne, ale również w lokalnych przedsiębiorców, którzy legalnie prowadzą sprzedaż wyrobów tytoniowych.
Konsekwencje prawne dla zatrzymanego
Zatrzymany obywatel Armenii usłyszał zarzut paserstwa akcyzowego. Grozi mu zarówno wysoka grzywna (do 720 stawek dziennych), jak i kara pozbawienia wolności – możliwe jest również orzeczenie obu tych środków jednocześnie. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów, która nadzoruje dalsze czynności procesowe.
Źródło: Aktualności Komenda Stołeczna Policji
