Pościg ulicami Warszawy: Policja zatrzymuje złodzieja samochodu po dramatycznej ucieczce

W miniony weekend warszawskie ulice były świadkiem dynamicznego pościgu, który nie często ma miejsce w stolicy. Zdarzenie rozpoczęło się na Pradze-Południe, kiedy doszło do kradzieży samochodu marki Toyota. To wydarzenie szybko przerodziło się w akcję policyjną, której świadkami byli mieszkańcy kilku dzielnic.
Policyjna gotowość w nocy z soboty na niedzielę
W nocy z soboty na niedzielę wszystkie patrole w Warszawie zostały poinformowane o kradzieży. Zawiadomienie dotarło do każdej jednostki, w tym do kierownika Ogniwa Patrolowego z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, który pełnił służbę nocną.
Aspirant Kryza i początek pościgu
Na Rondo Starzyńskiego aspirant Piotr Kryza dostrzegł poszukiwany pojazd. Włączając sygnały świetlne i dźwiękowe, próbował zatrzymać kierowcę. Jednak mężczyzna za kierownicą Toyoty zwiększył prędkość, próbując zbiec ulicami Pragi Północ.
Niebezpieczna ucieczka
Policjant natychmiast powiadomił dyżurnego oraz operatora stołecznego stanowiska kierowania o rozpoczętym pościgu. W trakcie akcji doszło do niebezpiecznego incydentu, gdy uciekający kierowca gwałtownie skręcił, uderzając w bok radiowozu, a następnie kontynuował jazdę pod prąd. Dzięki błyskawicznej reakcji aspiranta Kryzy, udało się zablokować uciekiniera, który podjął próbę ucieczki pieszo. Na torowisku w pobliżu stacji „Warszawa Targówek” policjant zdołał go dogonić i zatrzymać.
Tożsamość kierowcy i jego przeszłość
Na miejsce zdarzenia szybko przybyli inni funkcjonariusze, którzy wspólnie przetransportowali zatrzymanego mężczyznę do radiowozu. Okazał się nim 22-letni mieszkaniec Ząbek. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Jednak jego przeszłość kryminalna nie była czysta; wcześniej notowany za kradzieże, oszustwo oraz przestępstwa narkotykowe.
Śledztwo i postępowanie
Oględzin uszkodzonego radiowozu i odzyskanego pojazdu dokonał Wydział Ruchu Drogowego. Dalsze czynności dochodzeniowo-śledcze prowadzili policjanci z północnopraskiej komendy. Ustalono, że Toyota została skradziona spod siedziby firmy tuż po północy. Właściciel szybko zgłosił kradzież na policję.
Przesłuchanie i konsekwencje prawne
Finał tej historii miał miejsce w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Praga Północ. Zatrzymany 22-latek usłyszał zarzuty kradzieży samochodu i niezatrzymania się do kontroli policyjnej, a także uszkodzenia radiowozu. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju. Mężczyźnie może grozić kara do pięciu lat pozbawienia wolności.