Ukrainiec zatrzymany w Warszawie za groźby podpalenia domów Polaków w reakcji na zmiany w programie 800 plus

Służby bezpieczeństwa w stolicy działały błyskawicznie po otrzymaniu sygnału o groźbach kierowanych przeciwko polskim obywatelom. 29-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany w piątek wieczorem na Pradze-Południe przez funkcjonariuszy Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw.
Groźby podpalenia jako odpowiedź na zmiany w świadczeniach
Zatrzymany mężczyzna nagrał i opublikował materiały wideo, w których bezpośrednio groził podpaleniem polskich domów. Motywem tych groźb była złość na rządową decyzję o ograniczeniu programu 800 plus dla niepracujących obywateli Ukrainy. Policja potraktowała sprawę jako priorytetową ze względu na bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.
Konsekwencje prawne dla sprawcy
Ukraińcowi przedstawiono zarzut publicznego nawoływania do popełnienia przestępstwa – czyn ten jest surowo karany przez polskie prawo. Równocześnie z postępowaniem karnym, stołeczna policja we współpracy z Nadwiślańskim Oddziałem Straży Granicznej przygotowuje dokumenty deportacyjne.
Szerszy kontekst działań deportacyjnych
Jak podkreślił minister Marcin Kierwiński, polskie służby konsekwentnie egzekwują prawo wobec wszystkich obcokrajowców łamiących przepisy. Statystyki za bieżący rok pokazują skalę tych działań – z Polski wydalono przymusowo już 1,1 tysiąca cudzoziemców. Wśród deportowanych znajdowało się 15 obywateli Ukrainy, którzy wielokrotnie łamali polskie prawo w różnych sprawach karnych.
Sprawa warszawskiego zatrzymania pokazuje, jak szybko reagują służby na każde zagrożenie skierowane przeciwko polskim obywatelom, niezależnie od narodowości sprawcy czy motywów jego działań.