Pożar na warszawskiej giełdzie kwiatowej: strażacy w akcji!
Nocny pożar na terenie giełdy kwiatowej przy Bakalarskiej postawił na nogi kilkudziesięciu strażaków i zaniepokoił okolicznych mieszkańców. Ogień objął jeden z pawilonów handlowych, w którym składowano materiały łatwopalne. Szybka interwencja służb sprawiła, że sytuację udało się opanować, a dalsze zagrożenie zostało zażegnane.
Początek akcji i skala zagrożenia
Pożar wybuchł przed świtem, kiedy większość miasta jeszcze spała. Około godziny 3:00 na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie o widocznych płomieniach na terenie warszawskiej giełdy kwiatowej. Na miejscu okazało się, że ogień rozprzestrzenia się błyskawicznie w pawilonie o powierzchni przekraczającej 200 m2. Składowane tam sztuczne kwiaty i ozdoby przyczyniły się do gwałtownego rozwoju pożaru.
Trudne warunki pracy ratowników
Służby ratownicze musiały zmierzyć się z wysoką temperaturą oraz znacznym zadymieniem, które utrudniały prowadzenie działań gaśniczych. Zastosowano nie tylko wodę, ale również pianę, by skutecznie zdusić ogień i ochronić inne budynki na terenie giełdy.
Wykorzystanie nowoczesnego sprzętu
Podczas akcji wykorzystano drona z kamerą termowizyjną, co pozwoliło precyzyjnie określić źródła najwyższej temperatury i lepiej kontrolować rozprzestrzenianie się ognia. Przez cały czas monitorowano także stan powietrza – Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego sprawdzała, czy nie występuje zagrożenie dla otoczenia.
Przebieg i zakończenie działań
Najintensywniejsze działania prowadzone były do godziny 4:50. W kulminacyjnym momencie przy Bakalarskiej interweniowało około 70 ratowników, wspieranych przez 19 zastępów Państwowej Straży Pożarnej. Całą akcją kierował zastępca komendanta warszawskiej straży pożarnej. Po stłumieniu płomieni strażacy prowadzili rozbiórkę uszkodzonych elementów oraz dogaszanie pozostałych zarzewi.
Szybka mobilizacja i skuteczna koordynacja pozwoliły ograniczyć straty i zabezpieczyć teren giełdy kwiatowej przed dalszymi konsekwencjami pożaru. Nikt nie odniósł obrażeń, a okolica pozostaje bezpieczna dla mieszkańców.
Źródło: facebook.com/kmpspwarszawa
