Zarób na swoim samochodzie. Wynajem sąsiedzki dostępny w Warszawie.

Zarób na swoim samochodzie. Wynajem sąsiedzki dostępny w Warszawie.

Posiadanie samochodu jest coraz droższe. Ale jest na to rada! Wynajmując swoje auta, ich właściciele mogą zarobić nawet 65 000 zł rocznie dzięki HoppyGo – aplikacji do sąsiedzkiego wynajmu samochodów.

Społecznościowy carsharing to nowy trend inwestycyjny, który podobnie jak Airbnb – tyle, że dla samochodów, zyskuje na popularności w Polsce. Właściciele pojazdów zarabiają spore sumy oferując na platformach carsharingowych własne auta lub np. tzw. „drugie auto w rodzinie”. Może to pokryć koszty utrzymania lub nawet zakupu samochodu.

W ostatnim roku wypłaciliśmy polskim właścicielom samochodów kwotę prawie 260 000 złotych. Wielu posiadaczy aut myśli, że atrakcyjne zarobki dotyczą tylko nowych modeli. Ale auta wszystkich marek, typów i praktycznie w każdym wieku zarabiają. Popyt na wynajem krótkoterminowy rośnie w siłę z każdym rokiem, a co za tym idzie, rośnie także zainteresowanie wynajmem poprzez naszą platformę. Przykładem jest Fiat Grande Punto z 2007 roku, którego właściciel zarobił już ponad 9 500 zł za wynajem samochodu, więc koszt zakupu auta zwrócił się prawie dwukrotnie – komentuje Robin Švaříček, CEO platformy HoppyGo. Inne dobrze zarabiające, popularne wśród kierowców auta to m.in. dwuletni SUV Škoda Karoq, ośmioletni Opel Insignia, czy ponad dziesięcioletnie Audi A3. – „Na samochodzie można zarobić nawet jeśli jednocześnie używa się go na własne potrzeby, średnio aktywny właściciel w Polsce zarabia póki co prawie 4000 złotych rocznie – dodaje.

Zainteresowanie społecznościowym carsharingiem w Polsce sukcesywnie rośnie z roku na rok.
W ostatnim czasie dodatkowo zostało pobudzone przez brak samochodów na rynku, spowodowany opóźnieniami w dostawach w czasie trwającej ciągle pandemii COVID-19. Drugim powodem jest rosnąca inflacja i zapaść gospodarcza, która mocno rewiduje portfele Polaków.

Obecnie carsharing nie jest już postrzegany jako usługa kierowana wyłącznie do osób bez własnego samochodu. Coraz wyraźniej widać, że staje się rozwiązaniem ułatwiającym kierowcom krótkoterminowy wynajem aut dostawczych, modnych w ostatnim czasie camperów czy po prostu samochodów większych niż ich własne – do wykorzystania w konkretnym celu takim jak np. wakacje z całą rodziną, przeprowadzka, etc. – tłumaczy zmianę zachowań użytkowników Švaříček.

– Co więcej, nawet właściciele, którzy wcześniej nie wyobrażali sobie oddania własnego samochodu w cudze ręce, coraz częściej postrzegają carsharing jako sposób na pokrycie rosnących kosztów utrzymania i eksploatacji pojazdu właśnie poprzez wypożyczenie samochodu – dodaje.

W ciągu pierwszego roku platforma HoppyGo zarejestrowała kilkuset nowych właścicieli samochodów z Polski. Zaletą tego rozwiązania jest to, że właściciele nie wnoszą żadnych opłat za oferowanie samochodu do wynajęcia, a pieniądze za wynajem otrzymują na swoje konto bankowe najpóźniej w ciągu 7 dni roboczych. Zainteresowanie rośnie, rosną też zarobki użytkowników aplikacji. W pierwszym roku działania HoppyGo w Polsce pięciu właścicieli samochodów zarobiło ponad 10 000 złotych, kolejni są już blisko tego pułapu.

Nawet jeśli właściciel zdecyduje się na inwestycję w samochód właśnie z przeznaczeniem na wynajem peer to peer, zakup auta może więc zwrócić się w całości już w ciągu kilku lat. – Biorąc pod uwagę popyt, który w ciągu ostatniego roku w całym HoppyGo wzrósł o ponad 80%, rozwijamy aplikację i przygotowujemy nowe rozwiązania, aby jeszcze lepiej wspierać właścicieli w wynajmowaniu ich aut. Chcemy pomóc im w osiągnięciu ich celów finansowych, na przykład poprzez właściwe ustalenie cen za wynajem – podsumowuje Švaříček.